Motofestiwal 2015 - podsumowanie

Cześć!

Motofestiwal 2015 za nami - dziękujemy wszystkim za przybycie. Mamy nadzieję że bawiliście się dobrze - tą imprezę robimy właśnie dla was. Mnóstwo pracy włożonej przez nas w oragnizację zaowocowało dużą dawką rocka w Łańcucie. Już w piątek ze sceny dawali czadu niezapowiedzeni Steel Velvet (dzięki chłopaki!), supportowani przez lokalną Strzygę. Potem było jeszcze lepiej, kiedy na estradzie pojawili się Rebelianci. Ich dawka southern rocka rozgrzała publiczność przed gwiazdą wieczoru - Totentanz. Chłopaki dali ognia! W sobotę jak zwykle parada - niestety Policja nie stanęłą na wysokości zadania i mimo naszych próśb nie pomogłą w zabezpieczeniu trasy, a i badanie alkomatem chętnych na wyjazd na paradę zostało potraktowane przez Policję "pobieżnie". Po szczęśliwym powrocie czekały nas konkursy z nagrodami (fajnymi nagrodami:) oraz koncerty. Night Mistress rozgrzali zbierawjącą się publiczność, Blues Station grający jako drudzy spowodowali tylko podniesienie ciśnienia do maksimum przed gwiazdą wieczoru - CETI. W niedziele niestety Policja znół zawiodła nie dostarczając alkomatu aby opuszczający zlot mieli pewność że mogą wsiąść na maszyny. Poza tym drobnym incydentem wszystko zakończyło się pomyślnie. W niedziele, podczas pikniku rodzinnego można było skorzystać z całego szeregu rozrywek dla dzieci oraz posłuchać występów wokalnych. Dziękujemy chłopakom i dziewczynom z zabezpieczenia medycznego oraz oczywiście Kasi i Romkowi, naszym prowadzącym - daliście radę!